Rozwijane menu

28 września 2014

Dlaczego nie akceptujemy siebie?

Follow me on INSTAGRAM



Dlaczego nie akceptujemy siebie? Od pewnego czasu owe pytanie nie daje mi spokoju. Odnosi się to do naszego całego wyglądu. Gdy mamy blond włosy, marzymy o brązowych. Kiedy naszą głowę zdobią sprężyste loki, pragniemy włosów gładkich niczym tafla jeziora. Dlaczego tak bardzo nie możemy zaakceptować siebie? Zmieniamy fryzury, malujemy się (czasami sztuczki pędzlowe są naprawdę zaskakujące), wykonujemy operacje plastyczne, robimy tatuaże na naszych ciałach, oraz kolczyki w niestandardowych miejscach. Oczywiście historia tatuażu jest bardzo bogata. Pierwotnie tatuaż był dla nielicznych wojowników, a w innych kulturach bardzo popularną ozdobą. W dzisiejszych czasach tatuaż może mieć każdy, a jego motyw jest dowolny. Dużo osób żałuje zrobionego, lecz oczywiście nie każdy. Jest to jednak forma udoskonalenia naszego ciała, dodatku, który sprawi nam przyjemność. Jednak czy jest to niezbędne? Gubimy się w tym co jest piękne, a co naszą indywidualnością. Każdy jest inny, a nasza wyjątkowość i piękno objawia się na różne sposoby. Sama mam ten problem, chciałabym zaakceptować siebie w 100%, każdy detal swojego ciała. Zawsze jednak znajdzie się jakieś 'ale'. Ale włosy, ale nogi, ale kształt ust, ale to i tamto, ale czy to ważne? Czy inny kolor włosów, długość nóg zmieni tak bardzo nasze życie? Oglądamy filmy, a w nim aktorka wygląda obłędnie! Od razu rodzi się chęć zmiany kursu na fryzjera i wyglądać tak samo! Jednej kobiecie jest pięknie w blond włosach, ale czy druga będzie wyglądaj tak samo cudownie? Może właśnie jej idealnie pasuje brąz. Czasami jednak chcemy wyglądać jak ktoś, a niekoniecznie pięknie i naturalnie, co pasowałoby do nas, że ktoś spoglądając na nas pomyślałby 'chce tak wyglądać!'. Co jeśli to jest przepis na sukces? Poznajmy siebie i trwajmy w tym. Ideały wytworzone przez media nie są naszymi ideałami. Jak często bywają chwile, gdy jesteśmy odcięci od wszystkich mediów, spędzamy przyjemnie czas i nagle nie obchodzi nas, czy przedziałek jest po właściwej stronie, czy bluzka pasuje do spodni, a nasz ogólny wygląd jest idealny. Może właśnie to odcięcie się i zastanowienie nad swoim własnym 'ja' jest przepisem na sukces? Aby zrozumieć siebie, zatracić się w tym i być takim/taką jakim my chcemy, a nie ludzie w około nas. To nasze życie, nasz świat.


Pozostaje nam zastanowić się nad tym, czego oczekujemy od siebie, jakimi chcemy być ludźmi, co pasuje do nas, co najlepiej odzwierciedli nasze własne ja :) Sama pozostaje na tym etapie, mam nadzieję, że nie będą to radykalne zmiany, a jedynie podkreślające moją osobę.

PS. Dziękuje za 200tyś wyświetleń na tym blogu! :)

9 komentarzy :

  1. Ja wlasnie tego nie rozumiem. Sama mam problemy z zaakceptowaniem siebie (nie tylko ze wzgledu na urode i sylwetke, ale jest cos jeszcze) a jednoczesnie irytuja mnie takie zachowania u innych, bo przeciez jak spacerujemy i widzimy kwiatek ..nie myslimy o tym ze moglby miec inny kolor, inny ksztalt platkow i dlugosc lodygi.. Po prostu je akceptujemy, a czasem nawet zakochujemy sie w ich urodzie! Dlaczego tak jest….?

    OdpowiedzUsuń
  2. Łatwo mówić takim ładym dziewczynom jak Ty. Czy myślisz gdybyś była o wiele brzydsza jak wiele dziewczyn że miałabyś podobne zdanie i w ogóle zastnawiałabyś się nad tym?:) Ja myślę, że chore u ładnych osob jest to że dążą do bycia jak jakaś gwiazda, albo koniecznie jak ta i ta osoba. Ale osoby które nie są ładne z natury( krzywe ciało, dysproporcje i inne takie rzeczy ) nie będą akceptować swojego wyglądu w 100%, a może nawet w żadnym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zastanawiałabym się nad tym i zastanawiam. Akceptuje siebie w jakimś tam stopni, ale nie określam siebie mianem ładnej, ani pięknej. Zdjęcia to jedno, a prawdziwe życie to drugie. I to w nim trzeba czuć się dobrze. Ładne zdjęcia mogą tylko poprawić zdanie o sobie. Każdy może odpowiednio się pomalować, pokręcić włosy, zrobić zdjęcia z dobrego profilu i czuć się pięknie. Nawet zdjęcie zrobione telefonem. Nie ujęłam nigdzie o gwiazdach. Przykład dałam aktorki, która ma jakiś tam kolor włosów. Ale to przecież taka sama kobieta jak każda inna. W telewizji robią jej dobry makijaż z dobrym kryciem - można samemu poczytać i dobrać odpowiednie kosmetyki i na zasadzie prób i błędów nauczyć się idealnego makijażu podkreślającego urodę. Tak samo z fryzurą, do danego koloru cery, koloru oczu, kształtu twarzy pasuje inna fryzura. To także możemy sami sobie dobrać, poczytać. W internecie, księgarniach jest dużo materiałów na ten temat i poradników. Krzywe ciało? Każdy ma jesteś wady, ale trzeba nauczyć się z nimi żyć jeśli nie możemy ich zmienić, a do tego ukrywać je i podkreślać nasze plusy :)

      Usuń
  3. bo wszystkie kwiaty które widzisz są piękne
    a nie wszyscy ludzie z wyglądu są

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie to się z Tobą całkowicie zgadzam i sama próbuję dążyć do całkowitej akceptacji mojego wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy temat, skłonił mnie do refleksji, dziękuję <3

    different-view-of-the-life.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. masz całkowitą rację, trzeba się starać siebie akceptować :)
    https://alexandras-photographies.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń