Rozwijane menu

8 grudnia 2014

Summer memories - Kazimierz Dolny



Follow me on INSTAGRAM



Przyznaje się bez bicia, że do przerobienia tych zdjęć zbierałam się a zbierałam, aż w końcu zapomniałam. Oczywiście wykonałam je (przy pomocy mojego chłopaka) w wakacje. Wtedy też wybraliśmy się na wycieczkę do Kazimierza Dolnego. Tak blisko, ale pięknie i warte zwiedzenia. Słyszałam, że miasto to nudzi się po trzech dniach i nie ma się już co robić. Jednak dla mnie - fotografa amatora trzy dni to zbyt wiele. Kamil zrobił mi kilka zdjęć, ja zrobiłam trochę, a co z resztą? Nie mam żadnych zdjęć aby pokazać wam piękną architekturę, uliczki, miejsca. Zawaliłam sprawę! Jednak mogę obiecać, że na pewno tam wrócę i nadrobię zaległości :)



Zacznę trochę mrocznie i lekko niestosownie zważywszy na to, że poniżej będzie wiele wesołych zdjęć. Nie chciałam robić dwóch osobnych postów, może zrobiłabym, jakbym miała więcej zdjęć architektury (wybaczcie raz jeszcze!). Miejsce ma wspaniały klimat, jednak jak dla mnie nie nadaje się na sesje, nie przepadam za zdjęciami na cmentarzach, pomimo, że to jedynie pamiątka.



Miejsce to jest na planie wycieczek, jednak bardzo poirytowało mnie pewne wydarzenie. Kilka minut po naszym dotarciu, przyjechała wycieczka, ludzie stawali i z uśmiechami robili sobie zdjęcia. Powiem szczerze, że niektórym miejscom należy się szacunek, zdjęcia jedynie w postaci pamiątki, a nie wesołej pocztówki. Jednak nic na to nie poradzę. Troszkę historii o tym miejscu, nim obejrzycie zdjęcia!


Cmentarz Żydowski, zwany kierkutem, został założony z inicjatywy kazimierskiej gminy żydowskiej w 1851r. Grunt pod cmentarz został podarowany kazimierskiemu kahałowi przez Motka Herzberga. Na cmentarzu chowano miejscowych Żydów do czasu II wojny światowej. W czasie wojny odbywały się tutaj hitlerowskie egzekucje wykonywane na ludności polskiej i żydowskiej. Decyzją władz niemieckich dokonano zniszczenia cmentarza, a nagrobne macewy posłużyły wybrukowaniu drogi dojazdowej i dziedzińca siedziby Gestapo, która mieściła się w klasztorze OO. Franciszkanów. 

W 1984r. i z odzyskanych i uratowanych płyt nagrobnych został wzniesiony symboliczny pomnik nazwany kazimierską ,,Ścianą płaczu'' przecięta jest szczeliną na dwie części, co symbolizować ma tragiczny los polskich Żydów. Płyty nagrobne pogrupowano zgodnie z obowiązującym na cmentarzach żydowskich podziałem na kwatery męskie i kobiece: po lewej umieszczono w większości nagrobki kobiet, po prawej - mężczyzn. Części nagrobnych płyt umieszczono w ziemi, przed i za pomnikiem.









Kolejny punkt naszej podroży: wąwóz korzeniowy. Poniżej zamieszczę notkę o tym co to, jak i dlaczego. A jeśli ktoś nie chce czytać, to polecam lecieć od razu do zdjęć! Po co ja to piszę i tak tak zrobi ktoś jeśli będzie chciał :)
 

Wąwóz Korzeniowy (Korzeniowy Dół) należy do najczęściej odwiedzanych i najciekawszych wąwozów Kazimierza Dolnego. Jest on formą głębocznicy, charakteryzującej się pionowymi ścianami, pozbawionymi roślinności z dnem wykorzystywanym niegdyś jako droga. Wąwóz nie posiada odgałęzień bocznych, a jego długość wynosi około 700m.

Głównym walorem Wąwozu Korzeniowego są odsłonięte w wyniku erozji korzenie starych drzew i krzewów tworzące fantastyczne kształty przypominające żywe rzeźby. Uroki wąwozu dostrzegają malarze, miłośnicy fotografii, a także filmowi. W Korzeniowym Dole rozegrały się sceny wielu filmów fabularnych i seriali. 

Wąwozy powstały w wyniku erozji wodnej skał lessowych. Less jest skałą pylastą o barwie żółtawej, osadzoną podczas epoki lodowej w okresie plejstocenu. Powstał ze zwietrzałych materiałów wywiewanych przez wiatr spod czoła lądolodu w czasie ostatniego zlodowacenia (ok 100 tys. - 15 tys. late temu). Nazywa się go często utworem eolicznym, czyli wiatrowym. Pokrywa lessowa wynosi tu przeciętnie 20-30m grubości.

Do powstawia wielu wąwozów przyczyniła się również działalność człowieka. Prowadząc drogi po stromych zboczach, ludzie doprowadzili do koncentracji spływu wód opadowych i roztopowych, które rozcinają pokrywy lessowe. Następnie koła pojazdów pogłębiały dna wąwozów. Doskonałym przykładem takiej działalności może być właśnie Korzeniowy Dół.








Gdy weszliśmy na samą górę wąwozu korzeniowego zamiast zejść tą samą drogą, poszliśmy na około, pięknymi dróżkami, polami, łąkami. Było ciężko, nogi bolały, ale daliśmy radę! Na pewno był to długi odcinek, jednak późnym popołudniem nie było aż tak gorąco. Gdy zaszliśmy na miejsc zero, oczywiście jak to ja, przypomniałam sobie, że marzyło mi się wejście na Górę Trzech Krzyży, aby zrobić zdjęcia o zachodzie słońca. Jeden fakt mnie rozśmieszył, gdy wchodziliśmy tam w piątek, nie trzeba było płacić. Jednak w sobotę, oczywiście tradycyjne wejście było już płatne. Takie tam zarobki! :)


Nie wiem jak Kamil, ale mnie nogi bolały jak nigdy, marzyłam aby położyć się i nie wstawać do rana. Jednak cóż poradzić, skoro się uparłam, a słońce wyglądało tak pięknie! Pokonaliśmy zmęczenie, pot, bolące nogi i wdrapaliśmy się na górę! Widok na miasto był cudowny. Szkoda, że tak wiele osób tam było, ale i tak Kamil zrobił mi trochę zdjęć. Mam nadzieję, że jeszcze odwiedzę to miasto, robiąc tam ponownie zdjęcia :) Kto wie, może poszukam innych ciekawych miejsc i miast do zwiedzenia, sfotografowania i opisania na moim blogu :)














Próbowałam załapać słońce w palce, jednak mi nie wyszło :D Jedno głupkowate zdjęcie musi być! :)




***


Możecie mnie znaleźć również na innych stronach:  
 

9 komentarzy :

  1. Przepiękne zdjęcia!
    Byłam kiedyś w Kazimierzu Dolnym na wycieczce klasowej (bodajże w czwartej podstawówki). Niewiele stamtąd pamiętam, ale wiem, że płynęliśmy statkiem po Wiśle i że jest tam cudowny rynek, z cudownymi "kocimi łbami"!
    Chętnie wybrałabym się tam jeszcze raz, tym razem z mężczyzną i aparatem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie! : >

    OdpowiedzUsuń
  3. Ukochane miasto Kazimierz <3 Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. aż mnie zachęciłaś do pojechania tam! dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne, cudowne zdjęcia <3 jejku uwielbiam twoje posty

    http://lifeagusi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ci urosły włosy od tamtej pory... ale bo mi się tylko wydaje :D Zdjęcia są cudowne! Dzięki że zabrałaś nas w to piękne miejsce :) x

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne zdjęcia :) piekne widoki;)

    OdpowiedzUsuń
  8. no ja chcę gdzieś wyjechać... :(

    OdpowiedzUsuń