Rozwijane menu

4 stycznia 2018

Domowa sesja zdjęciowa u Kate + video

 Follow me on INSTAGRAM


Dobry wieczór!
Jakiś czas temu (jeszcze przed świętami) wybrałam się w szaloną podróż do Kate, aby wykonać domową sesje. Nie za często mam okazję do takiej rozpusty (wnętrze do zdjęć?! wow!), dlatego też grzechem byłoby nie skorzystać. Poza wywijaniem dziwnych pozycji na łóżku (prawie spadłam, ale to innym razem) zaliczyłyśmy również marznięcie przy otwartym oknie z kawą w ręku (spoko, nie była to kawa, ale ujęcia wyszły klimatycznie). Czego to się nie zrobi dla zdjęć!
Zresztą, całą relację macie w filmiku poniżej :) Miłego oglądania!

PS. Kate ma przepiękne mieszkanie, prawda? Najchętniej bym się przeprowadziła! A jeśli ktoś z was ma równie uroczy kąt i chce mnie zaprosić na sesje do siebie to śmiało :) Do odważnych świat należy!





















xoxo!

Możecie mnie znaleźć również na innych stronach:  



6 komentarzy :

  1. Zdjęcia na balkonie przepiękne oraz te w łóżku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia i filmik też! ♥
    czy te szumy to jakiś efekt zrobiony specjalnie, czy w Canonie 70d na tak niskim ISO są już zauważalne?

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, widzę, że też korzystasz ze świetnego sposobu z plastikową torebką. :D
    Całkiem udana sesja, zwłaszcza te zdjęcia z fotela :)
    Pozdrawiam,
    K.

    https://nouw.com/ten_blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne te zdjęcia!

    ab-photographs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mone, jesteś niesamowita! Uwielbiam Twoje sesje, a ta jest wyjątkowo magiczna. So Tumblr alike! Swoją drogą od dawna podziwiam Kate - tak jak i Ty, jest bardzo inspirująca, a jej wrażliwa i artystyczna dusza jest tak pięknie widoczna w tym co robi!

    Od kilku lat też bloguję i zajmuję się fotografią - i mam pomysły na zdjęcia towarzyszące do każdego eseju, który tworzę. Do każdej myśli, żeby lepiej ją zobrazować. Największe wyzwanie to realizacja - korzystam ze statywu i pilocika, ale to nie zawsze gwarancja spełnienia marzeń - z resztą wstydzę się wyjść z tym zestawem do miasta haha.

    Masz może jakiś pomysł jak znaleźć ludzi, którzy chcieliby wspólnie tworzyć? Np. na zasadzie wzajemnego robienia sobie zdjęć, spotykania się np. 2-3 razy w miesiącu i tworzenia, wspólnego inspirowania się i focenia. Tak bardzo żałuję, że nie mieszkam w Warszawie!
    W moim mieście (Poznaniu) nie ma wielu tak twórczych ludzi :(

    Tak bardzo chciałabym pomagać komuś tworzyć treści na bloga, a przy okazji tworzyć zdjęcia do moich tekstów. Wsród moich znajomych nie ma raczej nikogo, kto chciałby działać - wszyscy są bardzo 'poważni' i nieartystyczni :(

    Wybacz, że Cię tutaj męczę tym pytaniem, ale jesteś najbardziej kreatywną osobą na świecie i uwielbiam Twoje spojrzenie na świat!

    OdpowiedzUsuń