Rozwijane menu

22 listopada 2020

Utknęłam w Wielkiej Brytanii i łapię ostatnie tchnienie jesieni

 Follow me on INSTAGRAM


Hej Słodziaki! 
Właśnie zauważyłam, że to mój drugi wpis pod rząd, który piszę do was w niedzielę. Może to się zrobi nową tradycją i nowy post będzie pojawiał się w każdy weekend. Chcielibyście? Pomimo że mam świadomość wysokiej umieralności blogów, to i tak lubię prowadzić mojego. Wiecie, własna domena zobowiązuje. A tak serio, to miło mieć miejsce gdzie wrzucam te wszystkie zdjęcia, w całości, a nie rozrzucone na instagramie czy innych social mediach. W sumie to nie wrzucam tutaj wpisów dla kogoś, a dla siebie. Wiem, że mało kto tutaj wpada, ale każdą duszyczkę z osobna całuje i tulę i cieszę się, że was tutaj mogę gościć. Jesteście super! Nieważne, czy ktoś wpadł tutaj przez przypadek, czy może celowo sprawdza co u mnie, bądź w tym złym sensie, nie lubi mnie lecz sprawdza co porabiam. Nieistotne, miło mi i wysyłam wam dużo dobroci i uśmiechu, serio.

15 listopada 2020

Uciekamy do kawiarni w poszukiwaniu szczęścia

 Follow me on INSTAGRAM


Dzień Dobry!
Witam się z wami, choć na moim zegarku jest dokładnie 3:42 gdy piszę ten post. W Polsce jest już niemal 5:00 rano, dlatego hej :)
Nie zaskoczę was, choć może trochę. Dla mniej spostrzegawczych, sesja z Gosią którą zobaczycie w tym poście, wykonałam w tej samej kawiarni i połowę ujęć w tym samym miejscu co zdjęcia z Kornelą wpis wcześniej. Zakochałam się w tym miejscu, światełkach w tle tworzący idealny bokeh. Trochę ciężko było złapać te kadry przy pomocy 50mm, a nawet (szalona ja) 85mm jak w przypadku zdjęć z Kornelą. Nie mogę się już doczekać aż wykorzystam tam moje nowe szkło sigmę 30mm f/1.4! Szerzej i jaśniej, to może być sztosik!

20 września 2020

Gdy zrobisz za dużo zdjęć i nie wiesz co wrzucić || #Warszawa #kawiarnia

 Follow me on INSTAGRAM



Ukrywać nie będę, nadchodzą zmiany... (mam nadzieję)
Na sam początek zabiorę się za ilość dodawanych zdjęć. Niby wrzucam tutaj całą sesje, a na pewno dużą jej część, jednak i tak pozostaje zbyt duży tłok. Nie mówiąc już o tym ile niedodanych zdjęć zalega w folderze. Mówi się, że mniej znaczy więcej, liczy się jakość, a nie ilość, staram się w tym odnaleźć ale naprawdę.. ciężko. I jakoś to do mnie nie trafia. Trudno wyprzeć stare nawyki i poprawić się choć troszkę. Może to też kwestia robienia zbyt wielu zdjęć na sesji? Jednak gdy zachowuje umiar, to czegoś mi brak... Stwierdzam jednogłośnie, że nie potrafię się zdecydować. Trzymajcie kciuki, abym jednak nabrała więcej samokontroli i znalazła równowagę.

21 czerwca 2020

Czerwono mi!

 Follow me on INSTAGRAM


Jako że ostatnio ciężko mi cokolwiek napisać,

staram się skleić kilka sensownych zdań ale wciąż wychodzi mi to samo,

to po prostu wrzucę wam te zdjęcia. Buziaki!

3 lutego 2020

W WARSZAWIE SPADŁ ŚNIEG?! || zdjęcia przed i po obróbce!

 Follow me on INSTAGRAM


Dzień Dobry Wieczór Robaczki!
Postanowiłam wrzucić wam trochę zimowych zdjęć, które udało mi się zrobić na szybkości, gdy pewnego dnia w ubiegłym tygodniu spadł śnieg w Warszawie. Nie powiem, jestem z siebie dumna. Wiedziałam, że znając naszą pogodę i mojego farta, dnia następnego wszystko stopnieje. Ubrałam się, wzięłam statyw oraz aparat ii bieeegiem pognałam na najbliższe, ładnie ośnieżone miejsce.

11 grudnia 2019

Pierwszy krok w stronę Świąt Bożego Narodzenia - autoportrety #before&after

 Follow me on INSTAGRAM


Czy można to uznać, za świąteczną sesje? 
Niby klimat jest, lampeczki są, ciepłe barwy obecne, ale takie nie do końca bym powiedziała. Pasuje mi to na tak ładny element przejściowy. Wiecie, mamy jesień JEB BUM i nagle Bożonarodzeniowe zdjęcia z choinką i czapką Świętego Mikołaja. A nie, u mnie mamy detal po detalu dodawany, aż stworzymy idealną harmonię. Jak już o niej mowa, to trochę mi jej brakuje. Dokładniej w planowaniu sesji. Chociaż nie, to nie były plany, to był szalony pomysł na ostatnią chwilę, aby wykonać sesje w plenerze z lampeczkami z modelką...

10 grudnia 2019

Jesienne przed i po obróbce w programie Photoshop CC

 Follow me on INSTAGRAM


 Witajcie!
Korzystając z okazji, że jeszcze nie spadł śnieg - o ile w tym roku go zobaczymy - wstawiam post ze zdjęciami przed i po obróbce w programie Photoshop CC. Wiem dobrze, że lubicie patrzeć na takie before&after sama lubię. Choć tutaj nie mamy żadnych modelek, to myślę, że i tak się przyjmie.

3 grudnia 2019

Jesienny klimat w kadrach zamknięty (to przez małego Yode) + filmik z sesji

 Follow me on INSTAGRAM



Wszystko super fajnie, ale mamy już grudzień, co nie?
Cofnijmy się do czasu, gdy liście na drzewach dopiero przybierały pomarańczowy odcień, a niska temperatura i mroźny wiatr nawet nie zaprzątał nam myśli. TRAWA BYŁA WTEDY ZIELONA, szalone czasy. Wtedy właśnie spotkałam się z Katarzyną i wspólnymi siłami udało nam się stworzyć proste, lecz klimatyczne jesienne kadry. Tym razem postanowiłam troszkę odjechać w tył, nie skupiać się tylko na wąskich kadrach, w których mieści się tylko twarz modelki, odrobina ramienia i nic poza tym. W planach miałam uchwycenie większej ilości jesiennej aury i potraktowanie modelki jako dodatek. Wiecie, piękny widok i malutki człowieczek na środku - takie zdjęcia (zwłaszcza z podróży i cudownych miejsc) chodzą za mną od pewnego czasu i stwierdziłam, że to dobry powód aby odejść od sztywnych, wąskich portretów, którymi sama się stłamsiłam.